Ruch „Matce Ziemi, Matce Przyrodzie”

Ruch Matce Ziemi, Matce Przyrodzie zrodził się spontanicznie we wsi Studzianki, gdzie powstaje Ośrodek Maryjny. Wszyscy z przerażeniem słuchamy wiadomości o coraz częstszych kataklizmach nękających naszą planetę: ogromnych powodziach, huraganach, suszy, śnieżycach. To Matka Ziemia krzyczy, by ją ratować. Przecież to żywy organizm, wyniszczany przez stulecia przez nas – ludzi. Czas, by się zatrzymać i zastanowić, czy nie zbliżamy się do granicy, której przekroczyć nie można. Do tej pory jedynie czerpaliśmy energię od Matki Ziemi, Matki Przyrody, teraz przyszedł czas, by ją wspomóc.

W każdy piątek o godzinie 22 wszyscy, którym los naszej planety nie jest obojętny, zatrzymują się na chwilę, wyciszają. Będąc w swoich domach, łącząc się myślą przesyłają życiową energię lub modlitwę Matce Ziemi i Przyrodzie.

Ta ze wszech miar pożyteczna społeczna inicjatywa zyskuje sobie coraz większy rozgłos. Do spontanicznego odruchu serc przyłączają się ludzie nie tylko z Polski. Mirosława Tomaszewska ma już sygnały z Niemiec, Luksemburga, Szwecji, Włoch, Holandii, a także Mongolii i krajów Afryki Północnej.