Studzianki

Mała miejscowość w województwie łódzkim niedaleko zalewu Sulejowskiego. Miejsce szczególne zarówno dla Miry, jak i jej przyjaciół ze Stowarzyszenia Ekologicznego. Mieszka tutaj wraz z mężem od lat 90.

Przeniosła się z Łodzi na łono natury do Studzianek, gdyż czuła potrzebę obcowania z nią, na co dzień. Wiele lat pracy, wyrzeczeń i z zapuszczonego gospodarstwa stworzyła miłe i sympatyczne miejsce dla siebie, rodziny i przyjaciół oraz osób, które przyjeżdżają na letnie spotkania. Miejsce to wymaga jeszcze dużych nakładów pracy, lecz stopniowo i systematycznie nabiera blasku.

A zaczęło się niebywale. Podczas jednej z mszy w kościele Jezuitow w Łodzi Mira pomogła zemdlonej kobiecie. Spotkała ją ponownie po trzech miesiącach w tymże kościele. Między kobietami nawiązała się nić przyjaźni. Podczas którejś z rozmów Mira wspomniała, że chciałaby wyprowadzić się poza miasto i poszukuje działki. Nieoczekiwanie po kilku dniach zadzwoniła Zosia, bo tak ma na imię jej przyjaciółka, żeby przyjechać do Studzianek i obejrzeć gospodarstwo, z którego wyprowadzali się właściciele.

Miejsce od razu urzekło Mirę – szum drzew, śpiew ptaków, prawdziwa oaza spokoju – harmonia natury, nieprzenikniona cisza i spokój, zwierzęta leśne spokojnie i dostojnie spacerujące po okolicznych polach i lasach…

Decyzja była szybka i Mira stała się właścicielką urokliwego kawałka ziemi. Wielu znajomych i przyjaciół ją tutaj odwiedziło, a w śród nich kilku radiestetów. Potwierdzili oni wcześniejsze przekazy dla Miry od Matki Natury, że znajdują się tutaj czakramy ziemi, czyli miejsca skupienia silnej energii. Takie same kanały przepływu energii oraz centra energetyczne występują także u człowieka.

Miejsca mocy, czyli czakramy, to miejsca, w których występuje bardzo silne promieniowanie oddziałujące na człowieka pozytywnie i pobudzająco. Czakramy emitują energię pochodzącą z Ziemi i kosmosu. Za emiter służą kamienie, kopce itp.

Gospodarstwo zaczęło żyć. Mira ma też kila kóz, kilkanaście kur ozdobnych, psa i kilka kotów. Wszystkie zwierzęta domowe żyją w wielkiej symbiozie. Miała także ogródek, w którym rosły warzywa o niespotykanie dużych rozmiarach. Niesamowite było to, że ziemia tu licha – V klasy. Niestety, brak czasu spowodował, że Mira przestała zajmować się ogrodnictwem. Zrezygnowała z prac przydomowych. Spokój i cisza sprzyjają modlitwie i kontemplacji. Spacerując po pełnym drzew, krzewów i kwiatów obejściu Mira „spotyka” wiele figur aniołów i świętych. To one, bez względu na porę roku, wtopione w otaczającą przyrodę, tworzą specyficzną atmosferę. Jeżeli ma się więcej czasu to warto także zwiedzić okolice: popatrzeć na Zalew Sulejowski z wysokości tamy. Zwiedzić rezerwat przyrody Błękitne Źródła, Skansen rzeki Pilicy i wiele innych ciekawych miejsc. Można także udać się w kierunku Piotrkowa, a stamtąd „w malutką godzinkę” być w Częstochowie na Jasnej Górze.

Każda pora roku ma tutaj swój niepowtarzalny urok. Wiosna rozbrzmiewa śpiewem ptaków, zapachem ziemi. Zieleń i budząca się do życia przyroda wręcz zmuszają do jeszcze intensywniejszego działania. Lato to szumiące łany zbóż i śpiew ptaków. Jesień – przyroda przygotowuje się do snu, urzeka przepiękną gamą kolorów, a ziemia pokryta jest dywanami z kolorowych liści. Zima to głęboka cisza śpiąca przyroda oraz ogromna pierzyna z białego puchu pokrywająca ziemię. Cisza, spokój oraz ta niesamowita atmosfera to codzienność w tym malowniczym zakątku.